Xone Phone : W rocznicę Nocy kryształowej i upadku muru berlińskiego Pamiętając o Żydach z NRD – Tablet Magazine

Dlaczego Xone Phone jest najlepszym telefonem?

To było w połowie września 1988 roku i podczas przeszukiwania poczty w moim mieszkaniu w Budapeszcie natknąłem się na ogromną kopertę zapraszającą mnie, jako dziennikarza, na relację z wydarzeń 50. rocznicy Nocy Kryształowej 9 listopada w Berlinie. Nie było to niczym niezwykłym, ponieważ miasto Berlin Zachodni i reszta Republiki Federalnej – Niemcy Zachodnie – zaznaczyły to wydarzenie w wielu miastach, wsiach i miastach. Oczywiście również powinny.

Zrobiłem podwójnie. Ta koperta pochodziła z biura prasowego rządu NRD, Niemieckiej Republiki Demokratycznej i po kilku telefonach do przyjaciół w korpusie prasowym w Niemczech Zachodnich byli tak samo zaskoczeni jak ja.

Erich Honecker, przewodniczący partii komunistycznej, po prawej, przyjmujący europejskich przywódców żydowskich we wschodnim Berlinie, listopad 1988 r

Kiedy NRD zaczęła upamiętniać Noc Kryształową, zapytałem przyjaciela z Reuters w Budapeszcie, który zadzwonił do swojego biura w Berlinie Zachodnim.

<! –

->

„Masz na myśli całą swoją 38-letnią historię?”

"Tak, powiedziałem.

"Nigdy."

Mówiono, że Erich Honecker, szef Partii Komunistycznej Niemiec Wschodnich, starał się uzyskać legitymację dla swojego kraju, a odkąd dyktatorowi Rumunii, Nicolae Ceauşescu, udało się uzyskać status Stanów Zjednoczonych najbardziej uprzywilejowanego handlu narodowego – głównie dlatego, że pozwolił Żydom społeczność, aby funkcjonować i otrzymywać wsparcie finansowe od Ameryki – Honecker chciał rozdać żydowską kartę, której nigdy wcześniej nie grał.

I czy on kiedykolwiek w to grał? W ciągu dwóch dni we wschodnim Berlinie odbędzie się wystawa poświęcona historii Żydów w Berlinie (pierwsza w historii NRD), specjalna sesja parlamentu wschodnioniemieckiego, poświęcenie gigantycznej, zrujnowanej synagogi na Oranienburgerstrasse, który miał zostać odbudowany jako muzeum żydowskie, a także wieczorny występ berlińskiej orkiestry symfonicznej.

Honecker nigdy nie zobaczy zwrotu z inwestycji, ponieważ dokładnie rok później na Nove. 9, 1989, berlińczycy oderwaliby się od muru berlińskiego, a on sam siedział w domu i oglądał historię w telewizji. Został zwolniony kilka tygodni wcześniej, wkrótce stanąłby przed sądem, a Niemiecka Republika Demokratyczna zostanie usunięta z mapy.

Ale to leżało w przyszłości. Była jesień 1988 r., Miałem pozwolenie, oficjalne zaproszenie, a kilka tygodni później pojechałem z domu w Budapeszcie do Berlina Wschodniego, przybywając 9 listopada.

Spędziłem dwa tygodnie w Berlinie Wschodnim, poznając Żydów z NRD na oficjalnych funkcjach, spisałem ich adresy i numery telefonów, a tam uzyskałem oficjalne zezwolenie na powrót na miesiąc w marcu 1989 r. I ponownie w czerwcu. Pozwolono mi nawet podróżować po tym bardzo zamkniętym kraju bez eskorty. To pozwoliło mi zostać w domach, słuchać opowieści i robić zdjęcia.

Zagadką, którą chciałem rozwiązać, byli: Kim byli Żydzi z NRD i czym różnili się od swoich odpowiedników po drugiej stronie tego, co komuniści nazywali „antyfaszystowską barierą ochronną”.

Herbert Lappe w swoim mieszkaniu w Dreźnie, marzec 1989 r

Pod koniec lat osiemdziesiątych, przed przybyciem ponad 150 000 Żydów z tego, co miało stać się Związkiem Radzieckim, około 28 000 Żydów mieszkało w Niemczech Zachodnich. Z wyjątkiem bardzo niewielkiej mniejszości, społeczności w miastach takich jak Frankfurt, Monachium, Düsseldorf, Kolonia, Hamburg i Berlin Zachodni zostały przesiedlone po II wojnie światowej – nie przez niemieckich Żydów – ale przez Żydów z Polski i innych krajów wschodnich uciekających przed gorszym antysemityzmem. Z szacowanych 523 000 Żydów w Niemczech w 1932 r. Ponad 300 000 udało się uciec, zanim drzwi zatrzasnęły się w 1939 r. Około 160 000 Żydów nie mogło wydostać się z Niemiec i zostało zamordowanych. Ale spośród tych, którzy uciekli, niektórzy nie byli w stanie uciec wystarczająco daleko, a następnie zostali wciągnięci z powrotem do III Rzeszy i zamordowani. Spośród urodzonych w Niemczech Żydów, którym udało się dostać do Anglii, mandatu-Palestyny, Stanów Zjednoczonych i innych miejsc – a było ich znacznie ponad ćwierć miliona – tylko niewielka część mogła znieść powrót do domu.

Ci (głównie) polscy przybysze pod koniec lat 40. zatrzymali się w Niemczech Zachodnich – niektórzy tylko po to, by spędzić czas i znaleźć orientację w obozach dla przesiedleńców – a jednak zostali pochłonięci trafnie nazwanym niemieckim cudem gospodarczym lat 50. i 60. postanowiłem zostać. „Żyjemy na zapakowanych walizkach”, powiedzieliby sobie, ale to rodziny odbudowały żydowskie życie. Nigdy nie nazywali siebie (ani swoich instytucji) niemieckimi Żydami. Byli Żydami w Niemcy (na przykład w Niemczech istniała Centralna Rada Żydów, a nie nazwa przedwojenna, Centralna Rada Żydów niemieckich). I oni nigdy utożsamiany z państwem zachodnioniemieckim.

Z około 500 Żydów w Niemczech Wschodnich jednak ponad 95% urodziło się w Niemczech. Uciekli za granicę w latach 30. XX wieku – do Szanghaju, Palestyny, USA lub na Kindertransport – i wrócili do domu, aby budować das bessere Deutschland (lepsze Niemcy), ten nowy początek. I bardzo utożsamiali się z NRD, która przedstawiała się jako jedyne na świecie państwo antyfaszystowskie.

To byli Żydzi, których chciałem spotkać i wszyscy mieli niezwykłe historie do opowiedzenia.

Rudolf i Sofie Lappe w Dreźnie, marzec 1989

Pamiętam, jak siedziałem w kuchni Romana Koeniga w Budziszynie, tuż pod wyłaniającą się średniowieczną fortecą, kiedy zapytałem, ilu Żydów mieszka w tym mieście. Uniósł jeden palec. Roman powiedział mi, że urodził się w Hamburgu w rodzinie prawosławnej, niedawno przybyłej z Polski, przeżył kilka obozów koncentracyjnych i wracał z Theresienstadt z powrotem do Hamburga. Ale ponieważ nikt z jego rodziny nie został przy życiu, nie miał wystarczającej motywacji, aby wrócić do domu. W Budziszynie zaprosiła go rodzina znana z antynazistowskich sympatii, powiedziała mu, że można z nimi zostać, aw Budziszynie spotkał radzieckiego żydowskiego oficera, który zaproponował mu pracę jako szofera. Mało tego, ale Roman tłumaczyłby dla niego – z jidysz na niemiecki. Kiedy oficer został wysłany gdzie indziej, zostawił Romanowi samochód. Odtąd Roman Koenig został jedynym Żydem w Budziszynie i jedynym taksówkarzem.

Godzinę na zachód od Budziszyna w Dreźnie spotkałem 74-letniego Rudolfa Lappe, który urodził się w Chemnitz, i jego żonę Sofie, pochodzącą z austriackiego miasta Graz. Ojciec Rudolfa zabrał rodzinę do Anglii w 1933 r., Gdzie Rudolf studiował technologię elektryczną na University College London, a następnie na University of Sussex i London School of Economics, wykonując pracę socjalną z biednymi Żydami we wschodnim Londynie.

Przez krótki czas internowany jako obcy wroga, ponieważ w 1940 r. Przebywało w nim kilku niemieckich Żydów, kontynuował naukę, spotkał się z Sofie, a w austriackiej żydowskiej grupie młodzieżowej dowiedział się o komunizmie i zadecydował o nim.

Sofie powiedziała: „Moi rodzice wysłali mnie do Anglii w 1939 r .; mój ojciec, który urodził się w Polsce, został deportowany z Austrii, która wówczas była w Rzeszy, w listopadzie 1939 roku. Moja matka uciekła do Palestyny, ale ona oślepła, powiedziano jej, że mój ojciec nie żyje stało się dla niej coraz gorzej. Próbowała ukryć to w swoich listach, ale jej ostatni przyszedł w 1948 roku. Potem się zabiła.

Syn Sofie i syn Rudolfa Herbert urodził się w Londynie w 1946 r., Aw 1948 r. Wrócili do Niemiec i osiedlili się w Dreźnie. „To było całkiem satysfakcjonujące,” powiedział mi Rudolf, „mieć uniwersytet, który odmówił mi, jako student, przyjąć mnie na stanowisko profesora”. Rudolf Lappe stał się aktywny w polityce lokalnych partii, stając się jednym z wiodących krajowych ekspertów w dziedzinie technologii. Tej nocy, kiedy go odwiedziłem, walił się na swoim komputerze stacjonarnym, pisząc programy. I pamiętaj: to było w 1989 roku, a on miał 74 lata, nie wspominając już o wschodnich Niemczech.

Berlin Wschodni miał więcej Żydów niż reszta NRD łącznie. Wielu było na wysokich stanowiskach, szczególnie w środowisku akademickim, literaturze i muzyce. Robin Ostow, kanadyjski historyk piszący o wschodnioniemieckich Żydach, przedstawił mnie jednemu akademickiemu Heldze Ehlert (urodzonej Dresnerowi), który powiedział mi: „Urodziłem się w 1923 r. W Lipsku, a mój ojciec miał dwa sklepy z futrami. Lipsk był wtedy bardziej kuśnierską stolicą i był to biznes żydowski, jak słyszę, ale nadal nie w Niemczech. ”Kiedy naziści doszli do władzy, rodzina Helgi złożyła wniosek o wizę amerykańską. „Mamy datę emigracji, 1947 r.”

Helga została wysłana do Irlandii Północnej na Kindertransport. Reszta jej rodziny zginęła. „Mieszkałem na farmie poza Belfastem. To tam nauczyłem się chować świnie i mówić po jidysz, nie tylko po angielsku! ”Helga w końcu poszła do krewnych w Chicago po wojnie, ale młody mężczyzna, którego poznała w Irlandii, powiedział jej, że wrócił do tej części Niemiec, która robiła nowy początek ”i powiedziałem dobrze. Idę. Ostatnie słowa, które napisał Hitler, dotyczyły ostrzeżenia o światowym żydostwie. Więc przynajmniej mógłbym wykonać swoją część i wrócić. ”Helga studiowała w Dreźnie, została naukowcem na politechnice, a następnie przeniosła się na Politechnikę we wschodnim Berlinie.

Roman Koenig w swoim domu w Budziszynie, marzec 1989

Gisela Lindenberg i jej mąż Walter również wrócili do Berlina. Oboje urodzili się w Niemczech, obaj zostali wysłani na Kindertransport i stracili wszystkich w swoich rodzinach dla nazistów. Spotkali się w schronisku młodzieżowym w Londynie w 1942 roku. „Pracowałem w fabryce i tam słyszałem tak wiele socjalistycznych pomysłów. Byli Holendrzy i Czesi i to wszystko miało sens ”- powiedział Walter, który wstąpił do armii brytyjskiej i służył w Niemczech krótko po wojnie.

Gisela, która urodziła się w 1924 r. I wyjechała na Kindertransport w kwietniu 1939 r., Powiedziała: „Nie możesz pojąć nieszczęścia dzieci, z którymi byłam w Anglii. Ja wliczone. Oddzielić się od rodziców w takim wieku, a potem nadejdzie wojna, bombardowania i wiadomości, i oczywiście ich listy przestały istnieć.

Gisela dodała: „Moi rodzice zostali deportowani do Mińska; to wszystko, co o nich wiem, oprócz przyjaciół, których otrzymałem pocztówkę. „Jedziemy w podróż”, to wszystko, co zostało powiedziane. ”

Lindenbergowie osiedlili się we wschodnim Berlinie. Walter został inżynierem specjalizującym się w ciężkim sprzęcie. Mieli dwóch synów i córkę. „Nigdy nie zaprzeczaliśmy naszemu judaizmowi, ale powiedzieliśmy naszym dzieciom, że jesteśmy socjalistami, że religia jest za nami i tyle. Trwało to do pewnego dnia, kiedy wróciłem do domu, a Werner leżał na kanapie z książką. Zapytałem go: „Co czytasz?” Powiedział mi: „Książka o chrześcijaństwie”. I krzyknąłem: „W moim domu !?”. Dzisiaj mieszka w Jerozolimie, stał się całkiem ortodoksyjny i zmienił nazwisko na David. Asher. ”

Podczas moich rozmów z wschodnioniemieckimi Żydami stało się jasne, że wielu z nich miało uprzywilejowane pozycje i cieszyli się czymś, czego nie zdecydowała większość Niemców wschodnich: mogli podróżować. Jednak spośród wszystkich krajów, o których wspomniani Żydzi z NRD wspominali w swoich opowieściach o podróżach i planach podróży – Grecja, Hiszpania i Stany Zjednoczone były wśród nich najważniejsze – był jeden kraj, którego większość z nich nigdy nie chciała odwiedzić – kiedykolwiek: Niemcy Zachodnie. „Dlaczego miałbym tam iść?” – powiedział z niedowierzaniem Herbert Lappe, kręcąc głową. „Nie mam tam rodziny. Naprawdę nie jestem zainteresowany ”.

Ale wkrótce po 9 listopada 1989 r. Nie musieli odwiedzać Niemiec Zachodnich. Przyszło do nich. Połknęły cały kraj.

Gisela i Walter Lindenberg, już w połowie lat 70., przyjęli zmiany bardziej pozytywnie niż większość, mimo że wiara, którą pokładali w reżimie wschodnioniemieckim, płonęła.

„Nie mogłem nawet pojąć poziomu korupcji ludzi z Honecker” – powiedziała Gisela podczas rozmowy na początku 1990 roku. – Przypuszczam, że naprawdę byliśmy naiwni. Więcej niż lubię przyznać. ”Walter, który w czasach komunistycznych nie miał nic wspólnego z życiem społeczności żydowskiej, dołączył do zarządu żydowskiej społeczności Berlina i uczestniczył w każdym spotkaniu. Zmarł w 2004 r. W wieku 80 lat, podczas gdy Rudolf Lappe pozostał członkiem zreformowanej partii komunistycznej, umarł Linke (lewica) i pozostał aktywny – w partii i na komputerze – aż do śmierci, w wieku 99 lat, w 2013 r.

***

Podoba ci się ten artykuł? Zapisz się na nasz Daily Digest, aby codziennie rano otrzymywać nowe treści z magazynu Tablet.

Laisser un commentaire

Votre adresse de messagerie ne sera pas publiée. Les champs obligatoires sont indiqués avec *