Drone XPro : Główne obiekty naftowe w Arabii Saudyjskiej dotknięte uderzeniami dronów Houthi | Wiadomości ze świata

:

Rebelianci z Houthi twierdzili, że ponieśli odpowiedzialność za atak dronem na największy na świecie zakład przetwórstwa ropy w Arabii Saudyjskiej, który ma zasadnicze znaczenie dla globalnych dostaw energii.

Ataki na procesor i duże pole naftowe, obsługiwane przez saudyjskiego Aramco, we wczesną sobotę wywołały ogromny pożar, powiedział ministerstwo spraw wewnętrznych królestwa.

Według Reutera, trzy źródła twierdziły, że atak zakłócił produkcję i eksport, a jedno źródło twierdziło, że wpłynęło to na 5 milionów baryłek dziennie produkcji ropy – prawie połowa produkcji królestwa.

Wall Street Journal poinformował, że Arabia Saudyjska zamyka około połowy wydobycia ropy z powodu tego incydentu. Władze nie potwierdziły, czy miało to wpływ na produkcję lub eksport ropy.

Rzecznik wojskowy dla jemeńskich rebeliantów Houthi podniósł odpowiedzialność za strajki, mówiąc, że w ataku rozmieszczono 10 dronów.

Dowodzona przez Reutera koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej przeprowadziła naloty na północną prowincję Jemenu, twierdzę Houthi. Houthi-run al Masirah TV powiedział, że samoloty bojowe atakowały obóz wojskowy.

Yahia Sarie ogłosiła to w sobotę w telewizyjnym przemówieniu prowadzonym przez satelitarny kanał informacyjny ruchu al-Masirah w Houthi.

Sarie powiedziała, że ​​rebelianci zaatakowali zakład przetwórstwa ropy Abqaiq i pole naftowe Khurais. Powiedział, że ataki na królestwo pogorszyłyby się, gdyby wojna w Jemenie trwała.

Interaktywny

„Jedyną opcją dla rządu saudyjskiego jest powstrzymanie nas od ataku” – powiedział. Saudyjska koalicja prowadzi wojnę z rebeliantami od marca 2015 r.

Nie było jasne, czy w atakach były jakieś obrażenia, czy wpłynęłyby na produkcję ropy w kraju. Prawdopodobnie nasilą jednak napięcia w regionie, w którym Arabia Saudyjska i Iran skutecznie toczą wojnę zastępczą w Jemenie, a Teheran jest zaciekły z Waszyngtonem w związku z wycofaniem się tego ostatniego z umowy nuklearnej z mocarstwami światowymi.

Filmy online najwyraźniej nakręcone w Abqaiq zawierały w tle dźwięk wystrzału. Dym unosił się nad linią horyzontu, aw oddali w zakładzie przerobu ropy widać było płomienie.

Pożary rozpoczęły się po tym, jak miejsca zostały zaatakowane przez drony, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych powiedział w oświadczeniu prowadzonym przez państwową Arabską Agencję Prasową. Powiedział, że śledztwo jest w toku.

Saudi Aramco opisuje swój zakład w Abqaiq jako największy zakład stabilizacji ropy naftowej na świecie. Uważa się, że jest w stanie przetwarzać do 7 milionów baryłek ropy dziennie.

Bob McNally, który prowadzi Rapidan Energy Group i służył w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego USA podczas drugiej wojny w Zatoce Perskiej w 2003 roku, powiedział Reutersowi: „Udany atak na Abqaiq byłby podobny do ogromnego ataku serca na rynek ropy i globalną gospodarkę”.

W przeszłości bojownicy atakowali tę roślinę. Zamachowcy-samobójcy podający się za al-Kaidę próbowali, ale nie zaatakowali go w lutym 2006 roku.

Uważa się, że pole naftowe Khurais produkuje dziennie ponad 1 mln baryłek ropy. Według Aramco szacuje rezerwy na ponad 20 mld baryłek.

Nie miało to bezpośredniego wpływu na globalne ceny ropy, ponieważ rynki są zamknięte na weekend. Benchmark Ropa Brent sprzedawana była nieco powyżej 60 USD za baryłkę.

Abqaiq znajduje się w odległości 330 mil na północny wschód od Rijadu.

Saudyjska koalicja od marca 2015 r. Prowadzi wojnę z ruchem Houthi w Jemenie. Wspierani przez Iran rebelianci utrzymują stolicę, Sana i inne terytorium w najbiedniejszym kraju świata arabskiego.

Wojna wywołała najgorszy kryzys humanitarny na świecie. Przemoc zepchnęła Jemen na skraj głodu, a od 2015 r. Zginęło ponad 90 000 osób, wynika z amerykańskiego projektu Armed Conflict Location and Event Data Project, który śledzi konflikt.

Jak długo trwa wojna?

Jemen od dziesięcioleci niepokoją wojny domowe, ale obecny konflikt nasilił się w marcu 2015 r., Gdy koalicja pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej interweniowała w imieniu uznanego na arenie międzynarodowej rządu przeciwko rebeliantom Houthi, uzgodnionym z byłym prezydentem Ali Abdullahem Salehem.

Uważa się, że wojna zamieniła biedny kraj w katastrofę humanitarną. Rijad spodziewał się, że jego siła powietrzna, wspierana przez regionalną koalicję, w tym Zjednoczone Emiraty Arabskie, może pokonać powstanie Houthi w ciągu kilku miesięcy, ale zamiast tego wywołała najgorszą katastrofę humanitarną na świecie, z 80% ludności – ponad 24 milionami ludzi – wymagające pomocy lub ochrony, a ponad 90 000 zabitych.

Co jest przyczyną wojny?

Jego korzenie sięgają arabskiej wiosny. Protestanci demokracji wyszli na ulice, aby zmusić prezydenta Ali Abdullaha Saleha do zakończenia jego 33-letniej władzy. Odpowiedział ustępstwami ekonomicznymi, ale odmówił rezygnacji.

Do marca 2011 r. Napięcia na ulicach stolicy, Sany, spowodowały śmierć protestujących z rąk wojska.

Po międzynarodowej transakcji z brokerem, w listopadzie nastąpiło przekazanie władzy wiceprezydentowi Abd Rabbu Mansourowi Hadiemu, torując drogę do wyborów w lutym 2012 r. – w których był on jedynym kandydatem na szefa rządu przejściowego. Próby reformy konstytucyjnej i budżetowej Hadiego zostały odrzucone przez rebeliantów Houthi z północy.

Houthi zdobyli stolicę, zmuszając Hadi do ucieczki w końcu do Rijadu.


Zdjęcie: Mohamed Al-Sayaghi / X03689

Rebelianci Houthi używają dronów w walce od początku wojny pod dowództwem Arabii Saudyjskiej. Pierwsze wydawały się być gotowymi dronami w stylu hobbystycznym, ale późniejsze wersje były prawie identyczne z modelami irańskimi. Teheran zaprzecza dostarczaniu rebeliantom broni, ale kraje arabskie zachodnie i Zatoki Perskiej tak twierdzą.

Według Conflict Armament Research rebelianci wrzucili drony w matryce radarowe baterii rakiet Patriot w Arabii Saudyjskiej, wyłączając je i pozwalając im na wystrzeliwanie pocisków balistycznych do królestwa bez żadnych wyzwań.

W maju przeprowadzili ataki dronami na kluczowy rurociąg Arabii Saudyjskiej w kierunku wschód-zachód, gdy wzrosły napięcia między Iranem i USA.

Drony Houthi uderzyły również na pole naftowe Shaybah w sierpniu. Pole produkuje 1 mln baryłek ropy dziennie w pobliżu granicy z Arabią Saudyjską ze Zjednoczonych Emiratami Arabskimi.

Śledczy ONZ zasugerowali, że nowy dron rebeliantów UAV-X może mieć zasięg do 930 mil (1500 km), co oznacza, że ​​byliby w stanie dotrzeć do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Laisser un commentaire

Votre adresse de messagerie ne sera pas publiée. Les champs obligatoires sont indiqués avec *